Ciastolina

Kiedyś przysłuchiwałam się rozmowie dwóch kobiet w autobusie, które opowiadały o przypadku dziecka, które wylądowało w szpitalu po zatruciu plasteliną. Rodzice nie zwrócili szczególnej uwagi na dziecko, kiedy bawiło się plasteliną. Dziecko ponoć nie jest w złym stanie, ale musi pozostać pod opieką lekarską na obserwacji. I kobiety te wspominały o nieuwadze rodziców, o tym, że jak to tak można pozwolić dziecku na te zachowanie, że można kupić produkt o nazwie smakolina. I dzięki niemu się zajmą sobą i nie wyrządzą sobie krzywdy. I w ogóle wymieniały szereg zalet tego produktu. Nie mogłam już wysłuchiwać ich bzdur na ten temat.